Dziś w naszej klasie znów było dużo emocji i… matematycznych pojedynków. Dzieci grały w interaktywną grę, w której mogły pokonać potwory tylko wtedy, gdy podały poprawny wynik dodawania w zakresie do 20.
Połączenie ruchu, rywalizacji i technologii sprawiło, że nawet trudniejsze działania stawały się wyzwaniem, a nie obowiązkiem. To świetny przykład, jak TIK może wspierać koncentrację, motywację i współpracę — a przy okazji przemycać solidną porcję matematyki.
Dzieci były w pełni zaangażowane, a każdy poprawny wynik wywoływał ogromną satysfakcję. Nauka przez zabawę naprawdę działa.
Przygotowała Urszula Taborek.







